piątek, 26 grudnia 2014
Post 3
Jak zwykle moje postanowienia realizuję bardzo niekonsekwentnie. Post trzeci powstaje z prawie dwutygodniowym opóźnieniem. Początkowo pisaniu tu uciekło mi z głowy, a później czułam, że tak naprawdę nie mam o czym pisać. Przez święta byłam, właściwie jestem nadal w domu i znowu czuję się zachęcona do pisania tutaj-o czymkolwiek...
niedziela, 14 grudnia 2014
Post 2
Dzisiaj kolejny dzień. Czas na nowy post. Dzisiaj jest niedziela, dzień rodzinny i leniwy. Ja siedzę sama w mieszkaniu. Lenię się tylko trochę. Próbuję się uczyć, bo zapowiada mi się ciężki tydzień. Ale trudno mi to robić w niedziele, kiedy wiem, że powinnam siedzieć z rodzicami, znajomymi, pić gorącą czekoladę i myśleć jaki grudzień jest wspaniały, bo wszędzie świąteczna atmosfera i myśl, że niedługo wreszcie będzie wolne. Nie chcę mówić, że tego nie czuję, ale kiedy nie miałam obowiązków było znacznie łatwiej. Teraz tylko myślę czy nie zapomniałam czegoś zrobić, oddać prac w terminie, zamówić prezentów itd. To nie pogoń, nie planuję też hejtować świątecznej gorączki, ani tego że w pędzie zapominamy co najważniejsze, bla bla. To wszystko zostało już powiedziane. Nie czuję się tak. Chciałabym tylko wyjść ze spokojem na spacer, zobaczyć oświetlony rynek, później wejść do jakiegoś przytulnego miejsca na kawę, czuć ciepło na policzkach po wejściu do środka z mroźnego dworu-tak po świątecznemu. Ale to już nie dziś. Może następny weekend będzie bardziej przyjazny.
Pierwszy Post
Dlaczego zaczynam pisać bloga? Słucham dobrych rad ludzi mądrzejszych ode mnie. Jestem 19-letnią dziewczyną. Lubię siebie i mogę powiedzieć parę miłych rzeczy o sobie. Jak choćby to, że nie jestem głupia. Studiuję na uczelni technicznej, radzę sobie z tym całkiem dobrze. Pomimo tego mam bardzo uciążliwą wadę-jestem małomówna, choć dotychczas mi to nie przeszkadzało... Ludzie, którzy znali mnie od dawna przyzwyczaili się już, a do reszty się po prostu uśmiecham, a to wydaje mi się całkiem niezłym początkiem znajomości. Dziś, w trakcie zupełnie niespodziewanej rzeczy uświadomiłam sobie, że nie potrafię mówić. Nie umiem wyrażać swoich myśli, ani rozmawiać z innymi ludźmi. Potrafię rzucić kilka haseł, ale nie wiem jak je rozwinąć, jak ubrać w słowa. A nawet zdarza się, że sama nie wiem co mam na myśli. Dziś pisałam list motywacyjny. Wiem jakie cechy powinnam w nim wyszczególnić, ale nie umiałam ich opisać. Prawie 20-letnia osoba ma problem z tak podstawową rzeczą jak formułowanie myśli. Mam szerokie zainteresowania, często rozmyślam, a nigdy nie miałam przyjemności porozmawiać o tym co naprawdę lubię-np filmy. Dlaczego? Nie wiem. Rozmowy studenckie sprowadzają się do imprez i alkoholu. Nuda. Czy naprawdę nie umiem rozmawiać o ciekawszych rzeczach? Czy to ja nie potrafię czy tak już po prostu jest? Mam nadzieję, że posty, które będę tu publikować jakoś mi w tym pomogą. Po napisaniu tak krótkiej notki, czuję psychiczne wyczerpanie, ale to dobrze-mój mózg pracował na wysokich obrotach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)