niedziela, 14 grudnia 2014

Post 2

Dzisiaj kolejny dzień. Czas na nowy post. Dzisiaj jest niedziela, dzień rodzinny i leniwy. Ja siedzę sama w mieszkaniu. Lenię się tylko trochę. Próbuję się uczyć, bo zapowiada mi się ciężki tydzień. Ale trudno mi to robić w niedziele, kiedy wiem, że powinnam siedzieć z rodzicami, znajomymi, pić gorącą czekoladę i myśleć jaki grudzień jest wspaniały, bo wszędzie świąteczna atmosfera i myśl, że niedługo wreszcie będzie wolne. Nie chcę mówić, że tego nie czuję, ale kiedy nie miałam obowiązków było znacznie łatwiej. Teraz tylko myślę czy nie zapomniałam czegoś zrobić, oddać prac w terminie, zamówić prezentów itd. To nie pogoń, nie planuję też hejtować świątecznej gorączki, ani tego że w pędzie zapominamy co najważniejsze, bla bla. To wszystko zostało już powiedziane. Nie czuję się tak. Chciałabym tylko wyjść ze spokojem na spacer, zobaczyć oświetlony rynek, później wejść do jakiegoś przytulnego miejsca na kawę, czuć ciepło na policzkach po wejściu do środka z mroźnego dworu-tak po świątecznemu. Ale to już nie dziś. Może następny weekend będzie bardziej przyjazny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz